FANDOM


Pogotowie wozi chorych na Zawodzie, Parkitkę, do Blachowni... A co ze szpitalem wojewódzkim przy ul. PCK? Nie przyjmuje, bo lekarze odeszli z pracy Edytuj

Co mam robić? - zastanawia się 65-letni mężczyzna po operacji prostaty. Od kilku lat leczył się na oddziale i w poradni urologicznej Tysiąclecia. Kiedy w czwartek poszedł na kolejną kontrolę, usłyszał w rejestracji, że urologia - oddział i poradnia - jest zamknięta. - Poprosiłem więc, by mi wydano dokumentację choroby. Przecież muszę się zgłosić na badania, pewnie trafię do nowego lekarza, który mnie nie zna, dokumentacja będzie mu potrzebna. Usłyszałem jednak, że jej nie dostanę, że mam się zgłosić za jakiś czas. Kiedy? Tego panie w rejestracji nie umiały powiedzieć.


W podobnej sytuacji są wszyscy pacjenci urologii i chirurgii urazowej z Tysiąclecia. Dlaczego? Pisaliśmy już o tym: lekarze tych specjalizacji odeszli z pracy w szpitalu.


- Dyrektor Tysiąclecia Andrzej Kubat poinformował nas listownie o przerwie w przyjęciach na urazówce i urologii. Prosił, by karetki z takimi chorymi nie przyjeżdżały do jego izby przyjęć - mówi Dariusz Kopczyński, wicedyrektor pogotowia.


Identyczne pismo trafiło do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Kryzysu jeszcze nie ma, bo funkcjonują izby przyjęć na Zawodziu, Parkitce i w Blachowni. Jednak łatwo nie jest, bo ta sama liczba chorych rozkłada się teraz między trzy szpitale, nie cztery. No i sprawa nie jest załatwiona formalnie: jeśli jakiś oddział szpitalny wypada z rynku usług medycznych, wojewoda powinien go zawiesić lub zamknąć i powiadomić pozostałe placówki, że mają przejąć zadania tego oddziału - mówi Stanisław Słyż, szef Centrum.


- Mój 40-łóżkowy oddział jest przepełniony, chorzy leżą na dostawkach - mówi Sławomir Strzelczyk, ordynator oddziału urazów wielonarządowych z Parkitki. - Do niedawna dyżury były rozłożone między cztery szpitale i na "ostro" przyjmowaliśmy co cztery dni. Teraz - co trzy. O zmianie grafika dyżurów powiedział mi o tym kolega chirurg z pogotowia.


Tak samo jest na Zawodziu i w Blachowni. - Pracujemy w zastępstwie Tysiąclecia, ale NFZ pewnie nam za to nie będzie chciał zapłacić (tak samo było po likwidacji ambulatorium chirurgicznego w pogotowiu) - mówi chirurg ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Zawodzia.


Tysiąclecie dotąd nie zawiadomiło oficjalnie wojewody o swoich kłopotach, ale wicewojewoda Artur Warzocha wie o nich: - Dyrektor Kubat tłumaczył, że odeszli mu lekarze. Wie, że powinien wystąpić do Urzędu Wojewódzkiego o zawieszenie oddziałów, ale zrobi to, gdy owo zawieszenie zostanie zaakceptowane przez radę społeczną szpitala. A rada zbiera się dopiero w przyszłym tygodniu. Omawiałem już tę sprawę z władzami Częstochowy, a dyrektor Marek Szewczyk z Narodowego Funduszu Zdrowia obiecał, że zapłaci za nadprzyjęcia szpitalom, które przejęły obowiązki zamkniętych oddziałów.


Co na to wszystko dyrektor Tysiąclecia Andrzej Kubat? "Gazecie" nie udaje się z nim skontaktować.


Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki